czwartek, 25 kwietnia 2013

Wiosna przyszła, a z nią ja.

I tak rozpoczynam kolejną przygodę z blogiem. Prowadziłam ich już tak wiele, że już nawet nie zliczę. To jednak było dawno. Minęło już kilka lat odkąd porzuciłam ostatniego. Trochę z braku czasu, a trochę chyba ze znudzenia. I oto wracam. Anonimowa, przynajmniej pozornie. Pewnie większość postów, które będę tu umieszczać zdradzi moją osobowość. Ale czy to coś złego? Anonimowo jest łatwiej. Szczególnie jeśli chce się pisać o życiu.
A więc kim jestem?
Matką, żoną, studentką i nieperfekcyjną panią domu. Swoich ról oczywiście mogłabym wypisać więcej, tyle wystarczy.
Czy jestem szczęśliwa?
Szczęśliwym się podobno nie jest, tylko bywa. Więc ja bywam, tyle, że na okrągło, bez przerwy. Mam w sobie sporo siły, jak na kogoś kto godzi tyle obowiązków na raz. Być może dlatego, że mam obok siebie dwa źródła, z których mogę czerpać tę siłę: córkę i męża. Choć oboje potrafią dać mocno w kość, równie mocno potrafią to wynagrodzić, a może nawet jeszcze mocniej.
Zmierzając do końca, witam się z kolejnym blogiem, oby ten przetrwał dłużej niż większość poprzednich! I żeby był wartością, nawet jeśli nie dla innych to dla mnie, choćby terapeutyczną wartością! Ot takie życzenia dla samej siebie na dobry początek!
KW

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz